Autyzm nie jest trendem. Nie jest zagadką. Nie jest problemem 💙
2 kwietnia świat mówi o autyzmie. Budynki świecą na niebiesko, media przypominają statystyki, a internet zalewa fala „świadomości”. Ale co dzieje się 3 kwietnia? 10 maja? W zwykły poniedziałek w szkole, w pracy, w poczekalni u lekarza?
Autyzm nie znika, gdy gasną światła kampanii. Dla milionów ludzi to codzienność – czasem fascynująca, czasem wyczerpująca, ale zawsze prawdziwa.
Nie szukaj klucza do „zamkniętego świata” – bo drzwi nigdy nie były zamknięte
Od lat mówi się o autyzmie jak o tajemnicy do rozwikłania. O „innym świecie”, o „dzieciach z autyzmem”, które „nie okazują emocji”, które „trudno zrozumieć”. Ale autyzm nie jest odległą planetą. Nie trzeba go „rozgryzać” ani „odkrywać”.
Osoby autystyczne nie są „inne” – po prostu świat został zaprojektowany bez uwzględnienia ich sposobu myślenia.
Autyzm to emocje tak intensywne, że czasem trudno je wyrazić.
Wyobraź sobie, że słyszysz każdy dźwięk tak głośno, jakby ktoś podkręcił ci zmysły na maksimum. Że każde niewypowiedziane oczekiwanie jest jak kod, którego nikt ci nie nauczył. Że ironia i metafory są jak język obcy, którego nikt nie tłumaczy.
To nie „problem autyzmu” – to brak dostosowania świata do różnorodności.
✔ Nie oczekuj, że osoby autystyczne będą „bardziej neurotypowe”. Może zamiast zmuszać do kontaktu wzrokowego, zaakceptujemy, że ktoś myśli lepiej, gdy patrzy w bok?
✔ Nie diagnozuj po pozorach. Autyzm nie zawsze wygląda tak, jak w filmach. Może być pełen pasji, ale i wypalenia. Pełen energii, ale i wyczerpania.
✔ Nie pytaj „jak pomóc”, pytaj „czego potrzebujesz”. Bo każda osoba w spektrum jest inna – tak jak każda osoba poza spektrum.
Nie świeć na niebiesko. Świeć przykładem.
Nie na jeden dzień. Na każdy.